Wywiad z Arkiem

DIETA A ĆWICZENIA FIZYCZNE – TRENER PERSONALNY RADZI

O tym, jak istotne są dieta oraz nasza aktywność chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Teoretycznie prawie wszyscy chcemy być dumni ze swojej sylwetki i zdrowi. Ale jak zmotywować się do tego zachowując zdrowy rozsądek i nie robiąc sobie krzywdy? Podpowiedzi uzyskacie od naszego eksperta.

Monika Stanisz: Arku, już od wielu lat skutecznie pomagasz osobom eliminować niezdrowe nawyki żywieniowe, połączone z brakiem ćwiczeń fizycznych. Czy jeszcze pamiętasz od czego to wszystko się zaczęło?

Arek Kozłowski: Oczywiście, że pamiętam. Od 18-go roku życia trenowałem kulturystykę. W wieku 26 lat miałem wypadek i przez jakiś czas nie mogłem trenować. Zacząłem trenować ludzi i tak mi się to spodobało, że robię to do dziś. Mam 44 lata, czyli 18 lat trenuję i odchudzam Polaków.

M.S.: W „dobie” celebrytów chyba każdemu przez myśl przechodzi, by choć trochę poprawić swój wygląd. Jest jakiś złoty środek, aby łatwiej się zmotywować?

Arek Kozłowski: Do motywacji trzeba dojrzeć samemu. Analizując karierę znanych sportowców łatwo można zauważyć ich jedną wspólną cechę: sukces zaczyna się w głowie. Tylko dobrze zmotywowany, wierzący w swój sukces sportowiec osiągnie cel. Moi podopieczni nie różnią się niczym od sportowego mistrza. Oni także mają cele, które trzeba wspierać. Reasumując: najpierw trzeba dojrzeć i samemu być zmotywowanym do diety i treningu. Trzeba mieć też wsparcie trenera lub osoby, która pomoże w dalszej motywacji.

M.S.: Czy zawsze pasjonowała Cię taka tematyka? Jakie jest Twoje największe osiągnięcie jeśli chodzi o wspieranie innych?

Arek Kozłowski: Tak. Od 18-go roku życia zakochałem się w kulturystyce. Potem pokochałem dietetykę i pomoc innym w odchudzaniu lub nabieraniu mięśni. Jestem tym zafascynowany do dziś. Co do osiągnięć we wspieraniu innych to wsparłem już ok 5000 osób ? Teraz wspieram grupę ludzi, ok. 500 osób i dobrze mi to idzie, bo nawet ich nie znam, a wszystkich odchudziłem – online.

M.S.: Kiedyś mieliśmy już okazję spotkać się w Manchesterze, jakie są Twoje wrażenia z tego pobytu? Jak oceniasz kondycję tutejszej Polonii?

Arek Kozłowski: Kończę właśnie pisanie książki pt.: „Odchudz@nie online”. To właśnie przyjazd do Manchesteru i poznanie tutejszej wrogo nastawionej Polonii zmotywowało mnie do napisania takiej książki.

M.S.: Kto powinien udać się do trenera personalnego? Wielu osobom ta postać jest niezbyt znana…

Arek Kozłowski: Jeszcze do niedawna klientem siłowni był przeważnie mężczyzna w wieku 20-30 lat. Do opieki nad tego typu klientem zatrudniano instruktorów kulturystyki, posiadających wiedzę z zakresu budowania masy mięśniowej. Wszystko zmieniło się, kiedy do klubów fitness zaczęło wkraczać nowe pojęcie treningu i szersze postrzeganie aktywności fizycznej w życiu codziennym. Teraz treningiem zainteresowanych jest wiele kobiet i osób starszych, a także młodzież. Warto więc, aby instruktorzy pomagali im zobaczyć efekty pracy. W tym sensie trener personalny to bardziej pojęcie odnoszące się do postawy, którą powinien przyjąć każdy instruktor pracujący na siłowni, w stosunku do każdego klienta. Trening personalny zaleciłbym każdemu, ale nie wszystkich na niego stać.

M.S.: Jak powinny pracować nad sobą osoby młode i seniorzy?

Arek Kozłowski: Każdy powinien dostosować do siebie indywidualny trening i odżywianie. Są pewne zasady, których należy się trzymać, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Tutaj pomocny będzie dobry trener.

M.S.: Czy według Ciebie Polacy dbają o siebie się wystarczająco? Jak to zmieniło się na przestrzeni lat, od kiedy zacząłeś tę odpowiedzialną pracę?

Arek Kozłowski: Zmieniło się o 180 stopni. W tym momencie jest tzw. „kult ciała” i każdy chce dobrze wyglądać. Polacy od kilku – jak nie kilkunastu – lat zaczęli naprawdę dbać o swój wygląd. Tak jak wspomniałem wcześniej w innym pytaniu, że kiedyś można było spotkać na siłowni przeważnie młodych mężczyzn, a dzisiaj częstymi bywalcami są kobiety, osoby starsze i młodzież.

M.S.: Wiele osób niedowierza w Twoje osiągniecia, czy to zazdrość? Wielu ludzi potwierdza swoje osiągnięcia wraz ze szczegółowymi opisami i zdjęciami na Twojej grupie. Co chciałbyś powiedzieć wszystkim niedowiarkom?

Arek Kozłowski: Myślę, że w dużej mierze to zazdrość. Moje metamorfozy są prawdziwe i mam na to dowody w postaci naocznych świadków. Często piszą pod moimi postami inni trenerzy, żebym nie oszukiwał ludzi, bo oni trenują 16 lat i wiedzą, że tak się nie da w rok. Czyli są słabi w tym, co robią, bo ja to co oni w 16 lat, robię w rok, no może dwa lata 26 lat w tym sporcie, praca z ludźmi i eksperymentowanie na nich ? (jakoś musiałem się nauczyć tego wszystkiego) zrobiły ze mnie profesjonalistę w tym, co robię i z tego jestem dumny. A takie wpisy, że oszukuję ludzi, bo tak się nie da i to na pewno fotomontaż utwierdzają mnie, że jestem na właściwym miejscu.

M.S.: Dziękuję za rozmowę.

Arek Kozłowski: Ja również dziękuję